You have always told me you'd not live past twenty five

















2010
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2009
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2008
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2007
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2006
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2005
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec



• godz: 21:42 data: 2010.08.24
what's your number

24 sierpnia. 24 lata. 13 godzin stamtąd do tamtąd w chwale. 0 stron. 2 choroby i półtora urazu. 0 ciebie.


Komentuj(0)


• godz: 01:10 data: 2010.07.16
:)

Kiedy masz ochotę wskoczyć na scenę i złapać za nogę pana grającego solówkę i odlatującego z nią przez sufit. To jeszcze wierzysz.


Komentuj(1)


• godz: 00:54 data: 2010.04.17
the red light was my mind

Noszę cię ze sobą cały czas. Kradniesz mi kroki i wbijasz wzrok w ziemię, a to przecież nie twoja wina. Ni moja, niczyja. Ból zadany przez nikogo, bezpański i nieoswojony, włochaty i zły. Pustka zjawia się na czas i usuwa wszystko, te nadmiary myśli nie wiadomo skąd przychodzące, co to ich zawsze pełno kiedy nie trzeba, zostaje tylko czysta i niczym nieskażona tępota. Nigdzie nie ma miejsca dla emocjonalnych impotentów.
Noszę cię ze sobą cały czas. W końcu i ty się zmniejszysz, coraz lżejsza będziesz, ale nigdy całkiem nie znikniesz. Zostaniesz z tym wszystkim, czego już dawno nie ma, zostaniesz jak wbita igła w laleczkę voodoo, jest tam ich już kilka i ciągle jest miejsce na następne.
Ale jedno zostało. Nie miałeś racji. Trzeba wskoczyć z powrotem w paszczę tej bestii i nie dać się pożreć.


Komentuj(0)


• godz: 00:47 data: 2008.03.22
dance dance dance dance dance to the radio

Nie wiem sam co się ze mną dzieje
Drzewa tańczą
Tyle muzyki
Domy stoją do góry nogami
Plączą się nam języki
[iiiiiooooooo .. gitary uśmiechnięte zapijaczone mordy]
Czyli znów: jak to pięknie było kiedyś. Kiedy się radośnie chłonęło proste dźwięki i wierzyło w każde śpiewane słowo. Kiedy "Pidżama Porno" dało się wymówić bez śladu drwiny w głosie. Istnieje muzyka stworzona do słuchania chyba tylko w stanie lekko nietrzeźwym albo mocno beztroskim.
Doroślenie jako pełzająca katastrofa. Opanowywanie trudnej sztuki nazywania po imieniu, mówienia ty chuju tym którym nic złego mówić się nie umie, a zwłaszcza sobie. I nie odwlekania tego, co nieuniknione. Pa, miło było.


Komentuj(5)


• godz: 01:59 data: 2008.02.14
butterfiles and zebras and fairy tales

Ludzie są zwykle tak zajęci myśleniem, co zdarzy się za chwilę, że to, co zdarza się teraz, poznają jedynie drogą wspomnień.
No i co z tego. Życie wspomnieniami jest rozkosznie przyjemne. Czy coś jeszcze musi się wydarzyć? Czy to tylko mówią nam, że powinno się wydarzyć?


Komentuj(6)


• godz: 00:41 data: 2007.12.31
jak tak można, pytam was

To nie jest tak, że nie czekam na nic. To nie jest czekanie, to stan do czekania przeciwny. Coś się kiedyś zdarzyło, a teraz odliczam czas od tego momentu i myślę o nim z coraz mniejszym podekscytowaniem. Nie słucham już prawie muzyki, tym bardziej jej nie uprawiam. Nie zdarzają mi się przesadne wzruszenia. Piję alkohol, ale coraz częściej bezsmakowy, bez koloru i bez fajerwerków. Czyli właściwie to, co zwykle u mnie, ale już całkiem nie potrafię o tym pisać. Ale ciągle uśmiecham się, szczerzeę.


Komentuj(9)


• godz: 23:27 data: 2007.10.21
człowiek budzi się rano i wie, że ma w sobie owcę

Nie, to nie jest tak, że wszyscy mnie zostawili. To tylko czas mnie opuścił. Płynął dla innych, oni zamierzali i spełniali, rozstawali się i łączyli, zmieniali się, dorastali, żyli; to tylko ja pozostawałem ciągle taki sam i w tym samym miejscu pomiędzy, dalej niż bliżej.
(...) żyjesz tylko połową siebie, a druga połowa leży gdzieś bezczynnie . I jesteś nudny i wtórny i przestaje być to interesujące. Nigdy nie miałeś w sobie owcy, został tylko ten stan, kiedy pozostała myśl, a odebrany został całkowicie sposób jej wyrażenia.


Komentuj(3)


• godz: 00:09 data: 2007.10.20
You know it's just your foolish pride

Jestem głupi, ciągle tą samą głupotą 17-letnią. Bądźmy racjonalni i ochtakbardzo inteligentni, ale najpierw wytnijmy z mózgu tą część afektom ulegającą, zmieńmy się w mechaniczne owoce cytrusowe, a świat stanie się lepszym. Zginie cała pretensjonalna kinematografia, dziewięć miliardów piosenek o mniej więcej tym samym i tysiące powieści dla nieco znudzonych gospodyń domowych. Niech najbardziej cenionym efektem działalności ludzkiej zostanie modulacja częstotliwości. I Discovery Channel.
[a jutro pewnie to usunę. ]


Komentuj(2)


• godz: 23:19 data: 2007.10.7
all the people, now

Miało tu się odbyć uroczyste i radosne zamknięcie. Tymczasem autor przebywając głównie w pozycji siedzącej ewoluuje w stronę istoty o małym stopniu człowieczeństwa, a wokół pląsają piękne dziewczęta.


Komentuj(6)


• godz: 23:22 data: wcześniejsza
banalny

Nie słucham Lou Reeda, nie kocham cię jak nigdy dotąd. Byłem tam i było to bycie skazane na zapomnienie, nie było ulic najeżonych chudymi modelkami, nie było żółtych taksówek czyhających na życie pieszych, nie było 1500029 światowej klasy wydarzeń kulturalnych, na których nie było właśnie ciebie, nie było tych dwóch gigantów, których i tak już nie ma. Był mały domek taki sam jak na osiemdziesięciu innych ulicach w okolicy, było czworo ludzi, trzy materace i ten sam strach.
Osiemnaście tysięcy pokonało dziewięć milionów, mały prywatny cud?


Komentuj(0)



czytam:

Perspe
Modli
Neniadt
I am mine
Annu
Idź sobie
Open your mind
random
Co w trawie piszczy
Yarexpol
Pasażer
Gadugadu
.  .



-->